Kolejną szopką którą odwiedziliśmy jest Kalwaryjska szopka ruchoma która można podziwiać u Bernardynów w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Szopka zrobiła na nas duże wrażenie. Postaci w szopce się ruszają, wykonują swoje codzienne obowiązki...na Karolu największe wrażenie zrobił rybak - bo łowił ryby, i zwierzątka które były w szopce - no to nas nie zdziwiło, ale zdziwiło mnie że większe wrażenie wywarły na nim figury zwierząt które były nieruchome, niż to wszystko co się ruszało! Jednak zamiłowanie do zwierząt u Karola jest ponad wszystko:) był Aniołek który kiwał głowa za pieniążka, no i św. Franciszek. Ostatnio święty Franciszek to ulubiona postać Karola - zgadnijcie dlaczego (więcej o tym niebawem w innym poście)?
ale co będę pisać przeczytajcie co piszą na stronie Klasztoru o szopce:
"Kalwaryjska szopka nawiązuje charakterem
do tej z Greccio, we Włoszech, gdzie w 1223 roku św. Franciszek z Asyżu
urządził pierwszą w dziejach szopkę. Zgodnie z franciszkańską tradycją w
szopce nie ma odwołań do współczesności. Figury przedstawiają postacie,
które mogły żyć w czasach Jezusa. Znaleźć w niej można wiele ruchomych
scen z codziennego życia: szewca naprawiającego buty, kobietę gotującą
obiad, chłopca łowiącego ryby, piekarza, kowala, rzeźnika, bednarza i
wikliniarza przy pracy, pasterza strzygącego owce, praczkę, mężczyzn
grających w karty i „urzędujących” w szynku itp. Stronę wizualną ojcowie
bernardyni ubogacają subtelną akustyką. Szopka pełna jest różnych
dźwięków - dzwonki, śpiew ptaków, szum płynącego strumyka, odgłosy
dobiegające z warsztatów i zagród. Cała kompozycja tworzy niezwykły
klimat: bogactwa i ubóstwa, radości i powagi." źródło: Kroniki Klasztoru
Z Kalwarii wracaliśmy do domu zapatrzeni w spory stos książek które nie mogliśmy nie kupić w przyklasztornej księgarni:)
A Wy jakie szopki polecacie?